Niepowodzenia zdrowotne w czasie
stosowania TŁUSZCZE: co o nich wiemy dzisiaj. Słowa kluczowe: Tłuszcz obojętny Kwasy tłuszczowe nasycone- transizomery Kwasy tłuszczowe wielonienasycone ( omega 6 i omega 3) Kwasy tłuszczowe jednonienasycone Prostaglandyny i tromboksany Układ immunologiczny (odpornościowy) Budowa komórki Zalecenia i uwagi końcowe Król Salomon był znany ze swojej mądrości i licznych związków małżeńskich z powodu których na pewno przeżywał frustracje, ale za pewne nigdy się nie nudził. Jako namiętny czytelnik pochłonął prawdopodobnie wszystkie dostępne mu rękopisy tamtych czasów. Będąc zatem doświadczonym krytykiem stwierdził lakonicznie: " pisanie wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne rozmyślanie męczy ciało". Stwierdzenie to nic nie straciło ze swej aktualności, jest aktualne i w czasach dzisiejszych. Dotyczy to w szczególności książek zawierających porady zdrowotne i dietetyczne. Rzesze ekspertów od żywienia zasypują nas tysiącami różnych diet mającymi uwolnić nas z każdej naszej dolegliwości. Ich publikacje zawierają tak wiele sprzecznych ze sobą poglądów, że przeciętny czytelnik ma powody czuć się zmęczony, oszołomiony i zdezorientowany, a nawet może dojść do wniosku, że wyższe wykształcenie - a jeszcze lepiej doktorat z żywienia są wstępnym warunkiem zrobienia sobie kanapki. Mimo to, większość dietetyków jest zgodna co do tego, że musnęliśmy zaledwie powierzchnię wiedzy o odżywianiu. Zagłębiając się w te niezbadane obszary, zaczynamy rozszyfrowywać wiele sekretów układu immunologicznego (odpornościowego) i sposobów jakimi ten układ chroni nas przed chorobami. Ale przecież wiemy także i to, że miliony prostych ludzi na całym świecie odżywiają się właściwie nie otwierając nigdy książki kucharskiej ani nie radząc się dietetyka. (Hunzowie spad Himalajów, Indianie Tarahuamara z Meksyku). Ludy te spożywają posiłki, które zawierają właściwą ilość białka, tłuszczów i węglowodanów, błonnika, witamin i minerałów. Zapewniając sobie najlepszą jakość żywienia zawsze oznacza to dla nich lepsze zdrowie. Energia jaką czerpiemy z pożywienia pochodzi z trzech makroelementów: z tłuszczów, węglowodanów i białek. Przyjęto, że węglowodany (skrobia, cukier) są gotowymi źródłami energii, białka za materiał budulcowy (ale mogą być z konieczności użyte także jako materiał energetyczny),a tłuszcze za wysokoenergetyczne zapasy organizmu. Jednakże w pewnym stopniu ich funkcje nakładają się na siebie, bowiem chemiczne katalizatory naszego ciała powodują, że energia może być niemal natychmiast uwalniana z tłuszczy i białek, a nadmiar glukozy zmagazynowany po przekształceniu jej w tłuszcz ( czyli tzw. węglowodany drugiej generacji), lub w glikogen ( skrobię zwierzęcą). Białka i węglowodany mają jednakową wartość energetyczną - 4 kcal/g , tłuszcz- 9kcal/g. Wiemy doskonale, że tłuszcze stanowią naturalny składnik codziennej diety. Ponieważ spożywanie ich budzi ciągle największe kontrowersje, pragnę dziś przedstawić ten problem w świetle najnowszej wiedzy. Nadal uważa się jednak, że przyczyną epidemii tzw. chorób cywilizacyjnych (degeneracyjnych) jest przede wszystkim wzrost spożycia tłuszczów zwierzęcych i węglowodanów. Tłuszcze w wysoko skoncentrowanej postaci (tłuszcze nasycone) pochodzą z pokarmów zwierzęcych. I mimo, że są naturalnymi, nadal znajdują się na czarnej liście. Nazywamy je nasyconymi tzn., że wszystkie atomy węgla są związane z atomami wodoru. Innym rodzajem tłuszczów nasyconych spożywczych są tzw. transizomery - czyli uwodornione lub jak kto woli utwardzone, pochodzące z tłuszczów nienasyconych czyli olejów. Obojętny tłuszcz (nasycony) powstaje wówczas, gdy kwasy tłuszczowe łączą się z cząsteczkami glicerolu tworząc glicerydy. Gdy trzy cząsteczki kwasów tłuszczowych połączą się z jedna cząsteczka glicerolu - mówimy wówczas o cząsteczce trójglicerydu ( TG). 95% tłuszczów w przyrodzie występuje w postaci TG, przy czym możliwe są wszystkie kombinacje kwasów tłuszczowych. Tłuszcz zgromadzony pod naszą skórą to są właśnie TG. Tłuszcze, w których dominują kwasy tłuszczowe nasycone - nazywamy tłuszczami nasyconymi. Te, w których przeważają kwasy tłuszczowe nienasycone nazywamy nienasyconymi. Tłuszcze nasycone są trudniej przyswajane przez organizm, mogą niwelować dobroczynne oddziaływanie dobroczynnych tłuszczów" - są więc szkodliwe - o czym będę pisał później. Grupa tłuszczów nienasyconych jest grupą bardzo zróżnicowaną. Kwasy tłuszczowe wielonienasycone zawierają od 2 do 5 wiązań podwójnych. Te, które zawierają tylko jedno wiązanie podwójne nazywamy jednonienasyconymi (mononienasyconymi). Spośród kwasów tłuszczowych wielonienasyconych nas najbardziej interesują 2 - kwas linolowy i linolenowy ponieważ są to tzw. kwasy tłuszczowe egzogenne tzn. muszą być dostarczone do naszego organizmu bo nasz organizm wytworzyć ich nie potrafi. Kwas linolowy z 18 atomami węgla i 2 wiązaniami podwójnymi jest tu przykładem wielonienasyconego kwasu tłuszczowego. Te wielonienasycone kwasy tłuszczowe dzielą się na 2 grupy: N - 6 (kwasy omega 6) i N - 3 (kwasy omega 3). Kwasy omega 6 znajdują się w oleju i ziarnach słonecznika, oleju i ziarnach kukurydzy oraz w oleju krokoszowym. Tłuszcze, do których spożywania zachęcano nas od dawna, zawierają proporcjonalnie więcej kwasów tłuszczowych omega 6 a mniej omega 3. O tych wiązaniach piszę z konieczności dość pobieżnie, ale mają one ogromne znaczenie, bowiem wymiary i kształt łańcucha węglowego, a także położenie wiązania podwójnego decydują o znaczeniu nienasyconych kwasów tłuszczowych dla naszego organizmu. Mechaniczne wytłaczanie jest od niepamiętnych czasów stosowaną metodą uzyskiwania oleju z oliwek, nasion i orzechów. Otrzymany mętny płyn zawiera olej, sterole, lecytynę i resztki włókien. Ta technologia pozwala zachować niezmieniony skład cząsteczki tłuszczu i jej naturalny kształt. Nowoczesna metoda też zaczyna od tłoczni, ale późniejsze procesy technologiczne całkowicie zmieniają skład tłuszczu. Wolne kwasy tłuszczowe są usuwane przez ekstrakcję próżniową lub wytrącane ługiem. Następnie olej ten jest filtrowany przez ziemię foluszową i w końcowej fazie ogrzewany do temperatury 250 o C. W ten sposób otrzymuje się miły dla oka i podniebienia olej, który pod względem odżywczym jest kompletnym bankrutem (brak jest w nim większości wzbogacających składników wyżej wymienionych). Wartość takiego oleju maleje jeszcze bardziej w procesie rafinacji, który deformuje strukturę cząstek. Mianowicie: wiązania podwójne przemieszczają się i z formy cis przechodzą w formę trans dając wspomniane już TRANSIZOMERY. Niezbędnie nienasycone kwasy tłuszczowe mają zawsze konfigurację cis, stąd też od zarania naszego istnienia komórki naszego ciała rozpoznają ten unikalny skład cząsteczki, co pozwala im produkować pewne hormonopodobne związki chemiczne wpływające na czynność naszych tętnic, wysokość ciśnienia tętniczego krwi, procesy krzepnięcia krwi i inne. Jak już wyżej wspomniałem, w trakcie procesu rafinacji kształt cząsteczki kwasu nienasyconego ulega zmianie. Atomy węgla kwasu cis linolenowego (omega 6) układają się początkowo w prosta linię, która na wysokości pierwszego podwójnego wiązania ( 6 = 7) zagina się pod kątem 60o i jeszcze raz na wysokości drugiego wiązania podwójnego (9 = 10) przyjmując ostatecznie kształt litery U. W tak ukształtowanej cząsteczce oba skrajne atomy wodoru rzutują na tą samą płaszczyznę. Uwodornienie ( utwardzenie) i ogrzewanie olejów do ponad 200oC powoduje skręcenie osi niektórych wiązań podwójnych w tym łańcuchu węglowym. A to z kolei sytuuje skrajne atomy wodoru po przeciwnych stronach, tym samym zmieniając kształt cząsteczki z U na Z. W taki o to sposób tłuszcze cis zamieniają się na tłuszcze trans ( tzw. transizomery). Nasze ciało to zbiór nieustannie poruszających się molekuł, które tworzą zwarte jednostki zwane komórkami. Jest ich w naszym organizmie 13 trylionów ( 1 trylion to 1 z 18 zerami). Komórki wchodzą w skład tkanek a z tkanek zbudowane są narządy a one z kolei są częściami składowymi układów (np. układ krążenia, układ nerwowy, pokarmowy itd.). Ludzkie ciało, zdumiewające arcydzieło inżynierii życia dane nam przez Stwórcę - nie jest jedynie dziełem sztuki służącym do oglądania i podziwiania jest symfonią ruchu. Komórki umierają i są zastępowane nowymi. Kompleksy molekularne wewnątrz komórek nieustannie się przemieszczają stąd nasze ciała nie są nieruchomymi posągami - są fontannami ulegającego ciągłym przemianom życia. Wspomniałem już, że tłuszcze są dobrym źródłem ( magazynem) energii, ale o wiele ważniejszą jest ich funkcją w strukturze i biochemiźmie komórek naszego ciała. Błony komórkowe składają się z podwójnej warstwy kwasów tłuszczowych i innych pokrewnych tłuszczom substancji zwanych lipidami, które w połączeniu z resztkami fosforanowymi ułożone są w taki sposób, by tworzyły fizjologiczną nieprzepuszczalną barierę. Rodzaj tłuszczu wchodzącego w skład tej bariery ma bardzo duże znaczenie. Nadmiar tłuszczów nasyconych, transizomery ( margaryny ) i cholesterol ( który też jest tłuszczem) usztywniają błonę i ograniczają normalne ruchy komórki. I jeszcze raz chcę to powtórzyć, że nadmiar tłuszczów nasyconych i cholesterolu w strukturze błony komórkowej powoduje jej sztywność i wadliwą funkcje, przez co do wnętrza komórki wnikać mogą niepożądane elementy choćby np. bakterie. Tłuszcze wielonienasycone czynią ją elastyczną i powodują, że błona ta prawidłowo funkcjonuje. Komórki naszego ciała potrzebują U- kształtnych cząsteczek kwasu linolowego i linolenowego ( 2 niezbędne kwasy tłuszczowe) do produkcji bardzo ważnych substancji odkrytych po raz pierwszy w latach 60 - tych ubiegłego wieku. Nazywane są PROSTAGLANDYNAMI ( PG ) i TROMBOKSANAMI. Kiedy w roku 1974 powrócił z zagranicy do Krakowa stypendysta naukowy profesor Gryglewski, pojechałem wraz z moją żoną i grupką kolegów ze szpitala wojskowego w Opolu do Krakowa na jego wykład o prostaglandynach i tromboksanach. Była to absolutna medyczna rewelacja naukowa nie tylko z dziedziny interny. Dziś stosuje się te substancje w położnictwie i w kardiologii, gastrologii i inne. Są lekami dostępnymi w aptekach. Zatem - gdy komórki napotykają U- kształtne cząsteczki kwasu tłuszczowego z pierwszym podwójnym wiązaniem w pozycji omega 3, wytwarzają się dobroczynne prostaglandyny i tromboksany. Gdy znajdują się Z - kształtne tłuszcze trans typu omega6 ( o tłuszczach omega 6 i omega 3 później) - może powstać zupełnie inny zestaw prostaglandyn i tromboksanów. Te molekularne zmiany spotykane w margarynach i rafinowanych i częściowo uwodornionych olejach rozstrajają delikatny mechanizm prostaglandyn i tromboksanów co prowadzi do nadciśnienia tętniczego, skurczu naczyń krwionośnych i pewnych zaburzeń immunologicznych. Prowadzi to może do powstawania niektórych chorób zapalnych i różnego rodzaju alergii. Podsumowując, prostaglandyny są to hormonopodobne substancje powstające z nienasyconych kwasów tłuszczowych ( kwasu arachidonowego) wytwarzane są w błonach komórkowych w wielu narządach naszego organizmu. Ich efekt działania jest krótkotrwały - od kilku sekund do kilku minut, ale w tym jakże krótkim czasie może znacznie wpłynąć na przebieg procesów fizjologicznych w naszym organizmie. Do tej pory badacze zidentyfikowali ponad 100 różnych prostaglandyn ale tylko 7 spośród nich wywołuje większość efektów fizjologicznych. Niektóre z nich przyczyniają się do powstawania takich stanów patologicznych jak : zapalenie, zakrzep, gorączka, stres, natomiast inne je hamują. Decydują także w znacznym stopniu o szerokości naszych naczyń krwionośnych, przepuszczalności błon komórkowych, ciśnieniu wewnątrz gałki ocznej, wytwarzaniu hormonów sterydowych, apetycie, przemianie tłuszczów, naszej odporności. Zatem - jeszcze raz to powtarzam bo to jest ważne - jeśli błona komórkowa utworzona jest z mieszaniny lipidów ( tłuszczowców ) wśród których dominują kwasy cis nienasycone, które umożliwiają komórkom produkcję właściwego rodzaju prostaglandyn z niezbędnych kwasów tłuszczowych. I znowu - wspomniany wyżej kształt cząsteczki staje się kluczem do tej produkcji. Trzeba tu dodać jeszcze i to, że aby zapewnić płynny przebieg procesów fizjologicznych w naszym organizmie 4 spośród znanych prostaglandyn tj. PGE - 1, PGE - 3 i PGI - 1 mają podobne działanie : przyczyniają się do rozkurczu tętnic, zmniejszają ciśnienie tętnicze krwi, ograniczają procesy zapalne, zwalniają wzrost guzów, działają przeciwzakrzepowo. Gdy przeważają PGE - 2 i tromboksany - działanie ich wówczas jest szkodliwe - odwrotne do wyżej wymienionego. Jaki zatem wypływa wniosek dla nas? Ponieważ prostaglandyny powstają z tego co jemy, powinniśmy jeść takie pokarmy, w których w skład wchodzą także i oleje w ich naturalnej postaci z zachowaniem równowagi pomiędzy omega 3 i omega 6 i nienaruszone przez proces rafinacji - ale o tym napiszę później. Badania nad tymi substancjami hormonopodobnymi prowadzone są bardzo dynamicznie co rodzi nadzieję, że wiele tajemnic odżywiania zostanie wyjaśnionych. Wiedza, którą już dysponujemy pozwala korzystać nie tylko z prostaglandyn z apteki ale także z kwasów tłuszczowych i ich podobnych w profilaktyce i leczeniu niektórych chorób. Ponieważ prostaglandyny powstają w błonach komórkowych stąd też roli niezbędnych kwasów tłuszczowych w tworzeniu błon komórkowych należy przyznać pierwszeństwo w tych naszych rozważaniach. Tłuszcze cis tak szeroko dostępne w przyrodzie tworzą zdrowe błony komórkowe. Tam gdzie jest zdrowa błona tam komórka funkcjonuję prawidłowo. A poza tym trzeba przypomnieć i o tym, że nienasycone kwasy tłuszczowe pełnią także bardzo ważną rolę w transporcie i przemianach metabolicznych całego tłuszczu. W kombinacji z cholesterolem i białkami zwiększają produkcję wewnątrzkomórkowej energii w jej siłownikach zwanych mitochondriami. Ważne jest również i to że funkcja naszego układu odpornościowego w dużym stopniu zależy od nienasyconych kwasów tłuszczowych, dziś wiemy to już na pewno. Te nienasycone kwasy tłuszczowe niezbędne albo egzogenne ( nie potrafimy ich wytwarzać w naszym organizmie) to: kwas linolowy i kwas linolenolowy. Dawniej zaliczano do nich jeszcze kwas arachidonowy. Lecz jak wykazały najnowsze badania może on powstawać w naszym organizmie z kwasu linolowego. Gdy jemy produkty zwierzęce ( mięso, produkty mleczne, jaja itp.) przyswajamy w gotowej postaci potencjalnie szkodliwy kwas arachidonowy ( kwas tłuszczowy o 20 atomach węgla i podwójnym wiązaniem w pozycji omega 6). Ryby chłodnych wód zawierają inne, długołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak np.: cikozapentaenowy ( omega 3 o 20 atomach węgla). Te gotowe kwasy z wyżej wymienionych produktów są częściowo przetwarzane w naszych organizmach i mogą się przyczyniać do wyżej wymienionych zaburzeń fizjologicznych. Jeszcze raz chcę podkreśli, że wysokie spożycie tłuszczów nasyconych w w/w produktach nadal sprzyja występowaniu chorób serca i udarów mózgu także otyłości i nadciśnienia tętniczego (spotykam się z nimi u Optymalnych w praktyce i w listach). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustaliła, że tylko 10% dziennej porcji energii powinno pochodzić z tłuszczów nasyconych. Poza tym w produktach zawierających dużą ilość tłuszczów nasyconych i transizomerów występują niedobory innych naturalnych składników wyżej wymienionych. Możemy tego uniknąć korzystając z pokarmów roślinnych oleistych, które zawierają kwasy tłuszczowe z dwoma lub trzema podwójnymi wiązaniami w 18 węglowym łańcuchu. Wówczas nasz organizm sam wybierze te, których aktualnie potrzebuje do produkcji wyżej wymienianych wysokospecjalistycznych substancji. Nie jest zatem zmuszony do wytwarzania ich z tłuszczów zwierzęcych. Trzeba tu jednak podkreślić i to, że tłuszcze wielonienasycone wcale nie stanowią zdrowej alternatywy. Jedno z doświadczeń przeprowadzone w Walii dowiodło, że stosowane od dawna nasze poczciwe masło mniej sprzyja chorobą serca niż margaryna z oleju słonecznikowego. Dużo danych przemawia za tym, że spożywanie dużych ilości oleju słonecznikowego lub kukurydzianego przy równoczesnym drastycznym ograniczeniu tłuszczów nasyconych staje się przyczyną takiej samej liczby zgonów, co dieta o odwrotnych proporcjach tłuszczów. W grupie gdzie spożywano więcej masła zaobserwowano mniej przypadków śmierci w skutek chorób serca, za to było więcej przypadków nowotworów, okazało się także, że spożywanie dużej ilości rzekomo zdrowych olejów słonecznikowego i kukurydzianego może mieć znaczny wpływ na szerzenie się takich chorób jak: cukrzyca, zapalenie stawów, choroba Alzheimera, astma oskrzelowa, depresja. Zdrowe tłuszcze trzeba zawsze zjada w odpowiednich proporcjach o czym będę pisał dalej. Wspomniane już wyżej transizomery bardziej szkodzą niż naturalne tłuszcze nasycone, bowiem podnoszą poziom "złego" cholesterolu LDL we krwi obniżając równocześnie poziom " dobrego" HDL. Wiedzie trzeba także i to, że produkty wysoko przetworzone - przed którymi tak przestrzegamy na naszych wykładach w Arkadii Polania, na etykietkach w prawdzie mają niską zawartość tłuszczów nasyconych naturalnych ( smalec, łój, masło), ale obfitują w rzeczywistości w transizomery ( margaryny). Publikacja " US Nurses Study" potwierdza, że pielęgniarki spożywające uwodornione margaryny o 50% częściej zapadają na choroby serca. Przypomnieć trzeba także i to, że tłuszcze wytłoczone z roślin nie zawierają kwasów tłuszczowych tylko jednego rodzaju. Są w nich zawsze tłuszcze wielonienasycone zarówno omega6 jak i omega3 a także pewne ilości innych tłuszczów jednonienasyconych i nasyconych. Nie ma bowiem naturalnego oleju, który nie byłby kombinacją więcej niż jednego rodzaju kwasu tłuszczowego. Na przykład - wspomniany już wyżej olej słonecznikowy jest w powszechnym mniemaniu tłuszczem wielonienasyconym gdy tym czasem zawiera on 12% kwasów tłuszczowych nasyconych i 20% kwasów tłuszczowych jednonienasyconych, lecz w większości są w nim kwasy tłuszczowe wielonienasycone: w przybliżeniu 67,5% to omega 6, a 0,75% to omega 3. Nawet taki tłuszcz nasycony jak masło, zawiera około 3,5% tłuszczów nienasyconych ( smalec wieprzowy ponad 50%, tłuszcz z gęsi jeszcze więcej) i 25% jednonienasyconych. Skład ten zależy od tego czym karmi się krowa - gdy karmiona jest trawą na pastwisku ( najlepszym pokarmem) spada zawartość tych kwasów wielonienasyconych. Gdy karmiona jest paszami wzbogaconymi dodatkami białkowymi i ziarnem - to nie tylko nie wychodzi jej to na zdrowie ( choroba szalonych krów), ale wówczas procent kwasów wielonienasyconych wzrasta kosztem pozostałych składowych. Dlaczego zatem w przemyśle spożywczym jest tak dużo używanych kwasów tłuszczowych omega 6, a znacznie mniej omega 3? Odpowiedź jest prosta - przeważa - jak wszędzie w dzisiejszym świecie - czynnik ekonomiczny. Produkty o wysokiej zawartości omega 3 są droższe w produkcji na dużą skalę gdyż kwasy te występują o wiele rzadziej w przyrodzie. Typowa zachodnia dieta obfituje w nienasycone kwasy tłuszczowe omega6, które powodują więcej chorób niż zdoła je wyleczyć. Udowodniono, że zwiększa ryzyko powstawania nowotworów i przyspiesza ich rozwój. Także dziś większość wybitnych naukowców wyraża zgodną opinię, że obniżenie poziomu LDL przy pomocy leków nie jest metodą zapobiegania chorobom serca. Wiadomo też, że kwasy tłuszczowe omega 6 zwiększają utlenianie cholesterolu LDL - a to już jest niebezpieczne, gdyż taki utleniony cholesterol odkłada się w ściankach tętnic prowadząc do ich stwardnienia a w konsekwencji do chorób serca i udarów mózgu. Do tego mechanizmu dołącza się zgubne działanie nadmiaru insuliny we krwi ( 25% populacji Zachodniej Europy jest oporna na insulinę - czyli ma jej za dużo stale we krwi). O tych i innych mechanizmach prowadzących do miażdżycy zawsze staram się obszernie mówić na wykładach w Arkadii Polania. I na koniec jeszcze dodam, że spożywanie w dużych ilościach kwasów tłuszczowych omega 6, hamuje również i dobroczynne działanie kwasów tłuszczowych omega 3. c.d. i zakończenie w następnym numerze lek. internista Jan Wróbel Niepowodzenia zdrowotne w czasie stosowania ŻO Kwasy tłuszczowe omega 3 Produkty zawierające dużo omega 3 a równocześnie mało omega 6 to: olej lniany, siemię lniane, olej z orzechów włoskich, orzechy włoskie, olej rzepakowy. Kwasy tłuszczowe omega 3 w znacznych ilościach występują także w zielonych warzywach, baraninie i dziczyźnie oraz oleju rybim. Są to nasze naturalne źródła dobrych tłuszczów. Co zatem wiemy dziś na podstawie odkryć naukowych o korzystnym działaniu zdrowotnym tych kwasów omega 3? Wiemy że:
Spożywanie odpowiednich ilości tych kwasów tłuszczowych z grupy omega 3 i EPA ( eikozapentaenowy) i DHA ( dokozaheksaenowy) łagodzi objawy reumatoidalnego zapalenia stawów. Ponadto leczy chorobę Cyryohna, astmę oskrzelową i inne. Kwasy tłuszczowe omega 3 a zwłaszcza DHA zwiększają wrażliwość błon komórkowych na działanie insuliny, stąd też spożywanie ich w dużych ilościach - ale proporcjonalnie do omega 6 ( w dobrze zbilansowanej diecie o wiele ważniejszą rzeczą jest zachowanie odpowiedniej proporcji kwasów omega 6 i omega 3, przy jednoczesnym obniżeniu spożywania tłuszczów nasyconych, niż zwiększenie ogólnej ilości tłuszczów wielonienasyconych) łagodzi wahania poziomu cukru we krwi głównie jednak w cukrzycy typu II. Jeśli organizm jest zdrowy i sprawnie funkcjonuje, DHA i EPA są przez niego wytwarzane z kwasów ?- lilinolenowy i dlatego musimy spożywać większe ilości tego kwasu, żeby uzyskać odpowiednie dla potrzeb organizmu ilości DHA i EPA. Zamiast je wytwarzać w wyżej opisany sposób w naszym organizmie, lepiej jest, aby składniki te były wchłaniane bezpośrednio z produktów a ich naturalnym i najobfitszym źródłem są ryby i oleje rybie. Regularne spożywanie tych olejów - to szeroko pojęta prewencja chorób układu krążenia. Tłuste ryby wymienione w tabeli nr 1 zawierają znaczne ilości omega 3 w postaci w/w kwasów, lecz nawet i one dostarczają równocześnie pewnych ilości kwasów omega 6. Kwasy tłuszczowe omega 6 i omega 3 w odpowiednich proporcjach zapobiegają lub łagodzą objawy depresji, poprawiają nastrój i humor. Stąd też ludowe przysłowie powiada, że spożywanie ryb usprawnia prace mózgu. Kwasy tłuszczowe EPA i DHA zmniejszają ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera, u dzieci zaś niedobór tych kwasów ma związek z zaburzeniami koncentracji, czynnościami ruchowymi, a nawet dysleksją i innymi zaburzeniami zachowań. Kwasy tłuszczowe omega 3 wpływają na rozwój mózgu u płodu i u niemowląt po ich urodzeniu, stąd też wypływa wniosek, aby kobiety ciężarne i karmiące zjadały je w dostatecznych ilościach. Niedobór omega 3 wiąże się z chorobami skóry np.: z łuszczycą lub w ogóle z suchą łuszczącą lub swędzącą skórą ( obserwuję te choroby w mojej praktyce zwłaszcza u tych optymalnych, którzy rygorystycznie stosują dietę optymalną) kwasy te również odgrywają ważną rolę w redukcji masy ciała ( w odchudzaniu) i utrzymywaniu prawidłowej wagi. Udo Erasmus światowej sławy naukowiec zajmujący się rolą tłuszczów w diecie twierdzi, że omega 3 przyspiesza przemianę materii ( ważne w niedoczynności teraczycy), przez co organizm spala więcej tłuszczu i glukozy, które dzięki temu nie odkładają się w organizmie. Dodaje jeszcze, że omega 3 podnosi poziom energii i w związku z tym zachęca do podejmowania wysiłku fizycznego, który zwiększa ilość tkanek beztłuszczowych zwłaszcza włókien mięśniowych. To zaś z kolei jeszcze bardziej przyspiesza przemianę materii, gdyż równocześnie włókna mięśniowe stają się bardziej elastyczne. Pamiętać należy, że tłuszcze wielonienasycone omega 6 ale i omega 3 przechowywane w ciepłym i naświetlonym miejscu ( sklepy) a w dodatku pod wpływem tlenu - jak np. w typowej kuchni szybko ulegają utlenieniu - czyli jełczeniu. Ma to miejsce i podczas smażenia - wszystko to prowadzi do obniżenia zdolności obniżania poziomu LDL w surowicy krwi. Używanie zatem oleju kukurydzianego i słonecznikowego do smażenia jest przeciwwskazane, bo staje się wtedy groźne dla naszego organizmu. Ostatnią rodzinę tłuszczów nienasyconych nazywanych tłuszczami długowieczności są tłuszcze jednonienasycone czyli omega 3. Nigdy one nie cieszyły się złą sławą ani też nie były specjalnie zachwalane. Dzisiaj patrzymy na nie bardzo pozytywnie, stąd też zdrowa dieta powinna zawierać zawsze odpowiednie ilości tych tłuszczów. Tłuszcze omega 9 znajdziemy w dużych ilościach tylko w niewielu produktach takich jak: oliwa z oliwek, oliwkach, olejku rzepakowym. Awokado, oraz w niektórych orzechach jak: orzechy laskowe, migdały, macadamia, orzechy brazylijskie, znajdujące się także i w innych orzechach, nasionach, roślinach strączkowych, warzywach i w mięsie. Zaleca się, aby stanowiły one co najmniej 10% ogólnej energii w pożywieniu. Tłuszcze jedno nienasycone zwane inaczej tłuszczami mononienasyconymi zastępują w nim tłuszcze nasycone i wielonienasycone typu omega 6. Oleje obfitujące w mononienasycone można stosowa do smażenia np. ( olej rzepakowy z pierwszego tłoczenia - nierafinowany)
Najobfitszym ich źródłem jest oliwa z oliwek - extra virgin zawierająca także wiele mikroelementów i fitozwiązków. Ma ona zatem właściwości lecznicze: przeciwzapalne, przyspiesza trawienie pokarmów, wspomaga prace wątroby i trzustki, zaś fenole, które się w niej znajdują są silnymi przeciwutleniaczami, co ma ogromne znaczenia w profilaktyce nowotworów. Tabela nr 2 i 3 Zalecenia dotyczące spożycia tłuszczów mononienasyconych:
Zalecenia dotyczące spożywania tłuszczów wielonienasyconych:
Tabela numer 1 ( do strony numer 2)
Zawartośc kwasów tłuszczowych omega w produktach ( w g. na 100g produktu)
Tabela numer 4 Zawartość kwasów tłuszczowych jednonienasyconych ( omega 9) w produktach (w g. Na 100g produktu)
Tabela numer 5 Zawartość tłuszczów w orzechach ( w g. na 100g produktu)
Niepowodzenia zdrowotne w czasie stosowania
ŻO Tłuszcze: co o nich wiemy dzisiaj(c.d. i zakończenie) Kończąc moje artykuły o tłuszczach, trzeba powiedzieć także i to, że rozmaite produkty spożywcze mają zróżnicowaną jakość nie tylko w zależności od jakości gleby, stosowanej chemii, pory roku, daty produkcji, warunków przechowywania, stosowanych konserwantów ale także jeszcze i wielu innych czynności. Zalecenia praktyczne: Pamiętamy, że czysta oliwa z oliwek i olej rzepakowy przeznaczone są do smażenia (np. szybkie obsmażanie w wysokich temperaturach). Pamiętajmy, aby nie kupować więcej olejów niż można zużyć w ciągu jednego miesiąca. Mieszanka olejów do smażenia i innych olejów kulinarnych: 75ml. oleju rzepakowego plus 100ml. oliwy z oliwek. Taką mieszankę możemy przechowywać w szczelnych pojemnikach w lodówce nie dłużej niż jeden miesiąc. Mieszanka olejów do sałatek: Zmieszać równe części oleju rzepakowego, oleju z orzechów włoskich i orzeszków ziemnych. Tę mieszaninę wlać do szczelnego, nieprzezroczystego naczynia, najlepiej ze szkła i włożyć do lodówki. Zużyć w ciągu miesiąca. Mieszanka ta nie nadaje się do smażenia. Pamiętać należy, że wszystkie oleje zawierające omega 6, zwłaszcza omega 3 powinny być przechowywane w chłodnym i ciemnym miejscu w obawie przed utlenianiem. Mieszanka 1 z orzechów: Orzechy włoskie 50%, orzechy laskowe 25% i nerkowce 25%. Taką mieszankę przechowujemy w szczelnym naczyniu w lodówce. Zjadamy codziennie po jednej garści. Mieszanka 2: Pestki z dyni 50%, siemię lniane 25%(najlepiej rozdrobnione), pestek słonecznika 25%.Zjadac 1 czubatą łyżkę 1x razy dziennie na przemian z orzechów.(Zmielonym ziarnem siemienia lnianego można posypywać każdą potrawę).Taką mieszankę przechowujemy jak wyżej. Nasiona w/w oprócz kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6 dostarczają nam: cynk, witaminę E i żelazo. Orzechy dostarczają nam tłuszczów omega 9, nieco wielonienasyconych, wiele składników mineralnych a w tym także ważny dla nas selen i cynk, grupę witamin B i witaminę E. Mieszanki olejów w/w zawierają kwasy tłuszczowe jedno i wielonienasycone w odpowiednich proporcjach, witaminę E, karotenoidy(prekursory witaminy A), fito związki mające korzystny wpływ na wszystkie funkcje naszego organizmu. Podsumowanie: 1. Tłuszcze stanowią naturalny składnik prawidłowej codziennej naszej diety. 2. Naturalnymi tłuszczami są -tłuszcze nasycone(mieszanina tłuszczów nasyconych i nienasyconych w różnej proporcji) -tłuszcze nienasycone -transizomery-czyli margaryny(oleje roślinne sztucznie uwodorowione) 3. Tłuszcze wielonienasycone to: -kwasy tłuszczowe omega 6 zawierające niezbędny dla nas kwas linolenowy, który w naszym organizmie jest źródłem m.in. prostaglandyn i substancji hormonopodobnych. -kwasy tłuszczowe omega 3-które dostarczają do naszego organizmu drugiego ważnego i niezbędnego kwasu alfa linolenowego, który w drodze przemian biochemicznych dostarcza nam kwasu EPA(obniża m.in. poziom cholesterolu, poprawia stosunek HDL do LDL na korzyść HDL) i kwasu DHA, -kwasy tłuszczowe jednonienasycone czyli omega 9-zwane olejami długowieczności, chociaż dla naszego organizmu nie są niezbędnymi. Kwasy omega 9 najtrudniej ulegają procesom utleniania, stąd tez w procesie smażenia mogą zastąpić każdy tłuszcz nasycony. 4. Nadmiar tłuszczów nasyconych, transizomerów i utlenionego cholesterolu pozostającego w czasie obróbki cieplnej pokarmów zwierzęcych oraz wolnych rodników tlenowych w tłuszczach utlenionych (zjełczałych) w diecie jest szkodliwy i niebezpieczny dla zdrowia. 5. Dwa niezbędne kwasy tłuszczowe: Kwas linolenowy i alfalinolenowy muszą być codziennie dostarczane w pokarmie do naszego organizmu gdyż sami nie potrafimy ich syntetyzować. Ich metabolity są ważnymi substancjami biorącymi udział w bardzo licznych procesach fizjologicznych m.in. także i w spalaniu tłuszczu białego prowadzącego do spadku masy ciała (chudnięciu) 6. Wszystkie tłuszcze trzeba zjadać w odpowiednich proporcjach. 7. Kupuj, przechowuj i stosuj tłuszcze wielonienasycone zawsze we właściwy sposób. 8. Stosuj naprzemiennie różnorodne tłuszcze różnych firm odpowiadające ci smakowo. 9. Nie używaj nigdy olejów rafinowanych tylko z pierwszego tłoczenia na zimno. 10. Masło jest nadal bardzo dobrym tłuszczem nasyconym(mieszanką tłuszczów nasyconych i nienasyconych). 11. Inne tłuszcze zwierzęce zjadaj w całości(słonina, boczek, smalec ze skwarkami, gdyż w skwarkach znajdują się wymiatacze wolnych rodników jak np. witamina E). 12. Pamiętaj o spożywaniu ryb dalekomorskich, głębinowych z wód zimnych, gdyż dostarczają nam gotowych kwasów EPA i DHA i wiele innych pierwiastków i mikroelementów koniecznych do sprawnego i bezawaryjnego funkcjonowania naszego organizmu. Kończąc temat dotyczący tłuszczów celowo nie podaję żadnych wniosków, bowiem jestem pewny, że każdy z Czytelników "Optymalnika" odkryje je z łatwością i staną się one pożytkiem dla zdrowia. Chcę tylko dopowiedzieć to: miejmy otwarty umysł i niezadowalajmy się tym, czego do tej pory nauczyliśmy się w swym życiu. Nauka jest doświadczeniem całego życia, a odkrywanie nowej prawdy jest zawsze najwspanialszą przygodą. Opracowano na podstawie materiałów z biblioteki własnej. Lek. internista Jan Wróbel P.S. Drodzy czytelnicy "Optymalnika". W ubiegłym roku widząc pilną potrzebę wypływającą z mojej praktyki lekarskiej, rozpocząłem pisanie cyklu artykułów pt. "Niepowodzenia zdrowotne w czasie stosowania żywienia optymalnego widziane okiem lekarza praktyka. Próba ustalenia przyczyn i leczenia". Moja uwaga skupić się miała na patologii jelit-głównie jelita grubego, która dotyka ogromną rzeszę pacjentów, a którego czynność pod względem ważności dla organizmu ludzkiego stawiana jest przez niektórych na drugim miejscu po czynności mózgu. Aliści, w międzyczasie uznałem, że temat dotyczący tłuszczów-które ciągle stwarzają tyle kontrowersji w nauce o prawidłowym żywieniu-jest tematem ważniejszym i pilniejszym do omówienia a także i krótszym w treści, co nie było bez znaczenia. Mimo upływu czasu i zmianie orientacji w stosunku do żywienia optymalnego tematy te(i inne także) są ciągle aktualne a pisanie potrzebne. Obiecuję wrócić do tematu pierwotnego jak tylko czas pozwoli(i chęci wystarczy) do czego poniekąd obligują mnie także i bardzo przychylne opinie tych, którzy mnie czytają(Eliszka -duża buźka!) W Nowym Roku 2006 życzę Wszystkim wszelkiej pomyślności i dobrego zdrowia. |